niedziela, 13 lutego 2011

Dopalacze

Była strasznanagonka na dopalacze (tak wiem, jestem spóźniony). Bo złe, bo niedobre, bo to czyste złe i młodzieź to bierze i umiera. Zlikwidowali stoisku z dopalaczami (to konkretnie kolo mnie). W tym miejscu powstal monopolowy. 3 na odcunku 300 metrów.

Bo alkohol nie jest zły, nie jest nie dobry, młodzież go nie pije i nie umiera, a że jest obłożony w chuj wysoką akcyzą - trudno, państwo musi mieć środki na walkę ze złem.


Czy gdzieś na świecie można uniknąć takich absurdów? Chętnie się tam przeprowadzę.

0 oszczerstw: